Ropa naftowa rządzi światową gospodarką!

O tym, że światem rządzi ropa naftowa wie każdy, kto choć w niewielkim stopniu interesuje się gospodarką i finansami. Każdy nawet niewielki konflikt polityczny czy gospodarczy w regionie odpowiedzialnym za wydobycie ropy skutkuje zmianami cen paliw dla reszty świata. Ale nie tylko. Wpływ na nią ma także ogólna sytuacja społeczno-ekonomiczna krajów uznawanych za finansowych i gospodarczych potentatów. Dlatego też straszono Europejczyków nagłym wzrostem cen ropy po ogłoszeniu, że Wielka Brytania w najbliższych latach wyjdzie z Unii, czy wcześniejszym konflikcie Rosji i Ukrainy. Tymczasem ceny paliw po krótkotrwałym acz nieznacznym wzroście, znów zaczynają spadać.

Czemu tak się dzieje?

1

Powodów spadku cen paliw jest wiele, z jednej strony wymienia się tutaj naftową wojnę pomiędzy Arabią Saudyjską a USA, z drugiej chęć odegrania się na Rosji za konflikt z Ukrainą, z trzeciej zaś – naturalną reakcję rynku na słabnące zapotrzebowanie na paliwo połączone z odkryciem ostatnich lat czyli paliwem z łupków. Bez wątpienia jak zawsze w takich przypadkach, prawda leży gdzieś pośrodku, a na spadek cen na światowych giełdach paliw wpływ ma w jakimś stopniu każdy z tych czynników. Jednak bez wątpienia dużą rolę odegrała tutaj Arabia Saudyjska – posiadacz największych na świecie złóż ropy naftowej i główny jej eksporter. Kilka lat temu rząd USA ogłosił dumnie, że rozpoczyna zakrojony na szeroką skalę proces wydobywania gazu i ropy naftowej z łupków. W ten sposób Ameryka niemal całkowicie uniezależniła się od ropy z Arabii Saudyjskiej i jednocześnie wkroczyła do gry na światowym rynku paliw. Reakcją Arabii było więc znaczne obniżenie cen paliw po to, aby kosztowna technologia wydobycia paliw z łupków przestała być opłacalna. Tym samym uderzono także w Rosję, która swój PKP uzależniła od wpływów za ropę i gaz, których jest eksporterem. Spadające ceny ropy spowodowały, że rosyjski PKB spadł o około 2% pogrążając kraj w kryzysie.

Naftowy konflikt pomiędzy dostawcami ropy.

3

Technologia łupkowa okazała się jednak na tyle atrakcyjna cenowo i wydajna, że Amerykanie zwiększyli znacznie wydobycie. Tak samo zrobiła Arabia Saudyjska, która aby odbudować straty po obniżce cen, musiała zwiększyć produkcję ropy. Niestety badania wskazują, że z roku na rok spada zapotrzebowanie na ropę naftową na świecie. Przyczynia się do tego z jednej strony produkcja aut hybrydowych i tych wyposażonych w ogniwa wodorowe, z drugiej zaś znacząca destabilizacja na rynku paliwowym. Konsumenci zdając sobie sprawę z wojny paliwowej pomiędzy naftowymi supermocarstwami, starają się w jak najmniejszym stopniu uniezależnić od ropy i gazu. Efektem tego są zatem rosnące zapasy ropy, a co za tym idzie – coraz niższa cena. Spodziewano się, że wzrośnie ona nieco najgłośniejszym ostatnimi czasy wydarzeniu w skali europejskiej, czyli Brexicie. Jednak po chwilowym zawirowaniu ceny paliw powróciły na swój dawny niski poziom, ku wielkiemu niezadowoleniu Rosji. Obecnie cena ropy naftowej na nowojorskiej giełdzie paliw wynosi 45,65 USD za baryłkę. To bardzo duża obniżka, ponieważ ceny ropy w latach 2012-2014 oscylowały w okolicach 100 USD za baryłkę.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*